Emocje jeszcze nie opadły, w uszach wciąż brzmi potężny ryk silników, a na kartach pamięci naszych aparatów stygną tysiące kadrów. Za nami VII Nowotarski Piknik Lotniczy – weekend pełen lotniczego szaleństwa, który bez wątpienia przejdzie do historii jako jedna z najbardziej fotogenicznych imprez tego sezonu. Jeśli z jakiegoś powodu zabrakło Was w te dni na lotnisku w Nowym Targu, zobaczcie nasz gorący raport z pierwszej linii frontu!
Podhalańskie niebo i pogoda kapitanów nie zawiodły. Mamy dla Was relację na gorąco, prosto z obiektywu Pepic.pl.
Tatry na wyciągnięcie skrzydła, czyli fotograficzne eldorado
Zaczynamy od tego, co na lotnisku EPNT tygrysy lubią najbardziej – od niesamowitych warunków oświetleniowych i lokalizacji. Nowy Targ po raz kolejny udowodnił, że nie ma w Polsce piękniej położonego lotniska.
Tegoroczna aura dopisała w stu procentach. Czyste, ostre, górskie powietrze dało niesamowitą przejrzystość, a popołudniowe, nisko schodzące słońce perfekcyjnie oświetlało sylwetki maszyn. Najbardziej wytrwali fotografowie, którzy zajęli strategiczne miejsca wzdłuż trawiastego pasa, mogli złapać to, co w Nowym Targu jest świętym Graalem spottingu: dynamicznie manewrujące samoloty z majestatycznymi, ostrymi jak brzytwa szczytami Tatr w tle. Te kadry po prostu zapierają dech w piersiach!
Jurgis Kairys i Żelaźni rozerwali nowotarskie niebo
Program dynamiczny tegorocznego pikniku nie pozwalał migawkom aparatów nawet na chwilę odpoczynku. Gwiazdą numer jeden był bez wątpienia Jurgis Kairys. Litewski król akrobacji za sterami swojego potężnego Su-26 dosłownie kpił z praw grawitacji. Jego dymiące, niezwykle ciasne i agresywne ewolucje tuż nad ziemią wymagały od nas skrócenia czasu migawki do granic możliwości, by zamrozić te szalone geometryczne figury.
Chwilę później niebo przejęła Grupa Akrobacyjna Żelazny. Ich precyzyjny przelot w ciasnej formacji trzech maszyn Zlín to z kolei szkoła idealnego prowadzenia obiektywu za celem. Na deser organizatorzy zaserwowali nam dawkę historii oraz nisko latające śmigłowce, w tym potężnego Mi-24. !
Spotting bez barier, czyli na wyciągnięcie ręki
To, co zachwyciło nas na tegorocznym Pikniku Nowotarskim najbardziej, to niesamowity, kameralny klimat. W przeciwieństwie do ogromnych, masowych pokazów wojskowych, w Nowym Targu nie ma barier nie do pokonania.
Fotografowie i kibice mogli poczuć zapach spalanej nafty lotniczej i z bliska podglądać pracę pilotów. Zdjęcia reportażowe z płyty lotniska, mechanicy przygotowujący maszyny do startu, emocje na twarzach załóg tuż przed uruchomieniem silników – te detale stworzyły niesamowity, ludzki wymiar tego reportażu.
Jeżeli spodobało Ci się zachęcam do wsparcia




















