W dniach 13–14 czerwca 2015 roku oczy miłośników lotnictwa z całej Polski zwrócone były na Poznań. Na lotnisku Ławica odbył się Aerofestival 2015 – impreza, która dzięki szeroko zakrojonej kampanii reklamowej i imponującej liście gości, obiecywała stać się jednym z najważniejszych wydarzeń lotniczych roku w tej części Europy. Rzeczywistość okazała się jednak mieszanką podniebnego kunsztu i organizacyjnych wyzwań.
Pierwszy dzień pokazów rozpoczął się od pechowego opóźnienia spowodowanego gęstą mgłą. Gdy niebo się przejaśniło, na jaw wyszedł największy problem imprezy: trudność w pogodzeniu pokazów dynamicznych z regularnym ruchem pasażerskim portu lotniczego. Startujące samoloty rejsowe rwały harmonogram na kawałki, co doprowadziło do chaosu. Symbolem tych trudności stał się krótki, niespełna minutowy występ zabytkowego Boeinga Stearmana, którego pilot tuż po starcie otrzymał polecenie natychmiastowego lądowania.
Mimo tych przeszkód, sobota miała swoje jasne punkty. Gwiazdą wieczoru był turecki zespół Turkish Stars, latający na naddźwiękowych maszynach NF-5. Widzowie mogli podziwiać ich kunszt aż dwukrotnie, choć pierwszy lot był de facto treningiem. Bardzo ciepło przyjęto również włoski Pioneer Team, który zachwycił publiczność bliskimi przelotami i efektownym rozejściem z użyciem flar, a dzień zamknął dynamiczny pokaz łotewskiej grupy Baltic Bees na odrzutowcach L-39 Albatros.
Aerofestival 2015 pozostawił po sobie mieszane uczucia. Z jednej strony zaprezentowano światowej klasy zespoły akrobacyjne i unikalne maszyny historyczne, z drugiej – obnażono trudności logistyczne związane z organizacją pokazów na działającym lotnisku cywilnym. Niedociągnięcia, takie jak pomyłki komentatora (m.in. pomylenie Marka Choima z Jurgisem Kairysem), pokazały, że diabeł tkwi w szczegółach. Niemniej jednak, poznańska impreza udowodniła, że w stolicy Wielkopolski drzemie ogromny głód lotniczych emocji, a Aerofestival miał wszelkie dane ku temu, by stać się stałym i dopracowanym punktem w kalendarzu europejskich Air Show.
Enjoyed my work? You can support me by buying me a coffee!













































































































































































































































































































